O marce

Założyciel marki

firma inter fragrances

Została założona 20 grudnia 1978 roku przez Ignacego Zenona Soszyńskiego. Obecnie firmą zarządza wnuk założyciela Filip i Edyta Pawluśkiewicz. Firma z sukcesem działa na rynku od 1978 r. z wiodącą marką SEBORADIN.

baner

co nas wyróżnia:

Specjalistyczne kosmetyki pielęgnacyjno-lecznicze do włosów i skóry głowy tworzone od 1978 r.

Wysoka zawartość substancji aktywnych

Innowacyjne, wieloskładnikowe receptury

Preparaty oparte na unikatowych składnikach aktywnych pochodzenia naturalnego

Jakość i bezpieczeństwo stosowania

Kilkuetapowe, kompleksowe, skuteczne kuracje

Efekty działania kuracji potwierdzone badaniami w niezależnych ośrodkach badawczych

Właściciele Właściciele

Edyta Pawluśkiewicz i Filip Pawluśkiewicz

Małżeństwo kontynuujące z sukcesem tradycje firmy Inter Fragrances założonej przez dziadka Filipa Pawluśkiewicza, Ignacego Zenona Soszyńskiego.

Ona - absolwentka marketingu i zarządzania na Uniwersytecie Jagiellońskim przez całe życie zawodowe związana z IF, gdzie odpowiada za działania operacyjne firmy. "Silnik" pozytywnego myślenia i rozwoju. Miłośniczka sportu, słońca i motocykli off road.

On - prezes IF. Od najmłodszych lat wiedział, że chce iść śladami swojego dziadka. Pracę w IF rozpoczął w wieku 19 lat, bezpośrednio po ukończeniu amerykańskiego high school. W biznesie wizjoner, po godzinach wielbiciel gór, sportów rowerowych i motocyklowych.

Szczęśliwi rodzice

BWL: Preparatów do pielęgnacji włosów marki Seboradin używały jeszcze nasze mamy i babcie. Jak to się stało, że dzisiaj to Państwo rozwijacie tę szacowną markę legendarnej firmy Inter-Fragrances?

HISTORIA FIRMY

FP: Firmę Inter-Fragrances, producenta między innymi kosmetyków do włosów Seboradin, założył w 1978 roku mój dziadek Ignacy Zenon Soszyński, który wcześniej przez czternaście lat produkował podobny asortyment w Afryce, w Casablance. Po powrocie do kraju założył firmę polonijną, którą bardzo dynamicznie rozwijał: produkował kosmetyki, a potem również produkty spożywcze. Firma posiadał dwanaście zakładów produkcyjnych, zatrudniała 1 500 osób, a w 1984 roku mój dziadek wyeksportował produkty na kwotę pięciu milionów dolarów.

EP. Dodajmy, że Ignacy Zenon Soszyński jako pierwszy w kraju założył w największych polskich miastach sieć sklepów firmowych, do których sprowadzał jako wyłączny importer marki selektywne takie jak Dior, Cartier czy Lalique. W jego zakładach kosmetycznych szminki pod swoją marką produkowała Helena Rubinstein. Ignacy Zenon Soszyński był absolutnie wyjątkową postacią, która zbudowała potęgę Inter-Fragrances. 

BWL: Stery w tej legendarnej firmie objął Pan w 2000 roku. Już wówczas od wielu lat dobrze prosperowała kolejna z firm założonych przez nestora rodu – Oceanic. A jaki to był czas dla Inter-Frangraces?

FP: To był najtrudniejszy okres. Po śmierci dziadka w 1987 roku cały jego biznes został podzielony na jego dzieci: moją mamę Sylwię Pawluśkiewicz, Ciocię Monikę Soszyńską oraz wujka Wojciecha Soszyńskiego. Ten ostatni przejął stery w wydzielonej z Inter-Fragrances firmie Oceanic, a Inter-Fragrances był własnością wspólną trzech wymienionych osób. Niestety, w latach dziewięćdziesiątych, podczas gdy Oceanic rósł w siłę, zaniedbany Inter-Frangranes stracił swój dotychczasowy impet. W 2000 roku Inter-Fragrances nie był, jak niegdyś, pierwszą firmą kosmetyczną w Polsce, ale musiał się mierzyć z dużo silniejszą konkurencją, taką jak Eris, Ziaja czy właśnie Oceanic. 

Zaczynając, wielu rzeczy uczyliśmy się sami. Całe doświadczenie zdobywaliśmy w bardzo trudnych sytuacjach: reorganizacji firmy, likwidacji zakładów, walki o przetrwanie. Tak wyglądała nasza biznesowa edukacja: na żywym organizmie i bez taryfy ulgowej. 

BWL: Jak wygądało portfolio produktów Inter-Fragrances w momencie przejęcia zarządu w firmie i co się zmieniło po 2000 roku?

EP: W najtrudniejszym momencie perturbacji w firmie, zaraz po roku 2000 musieliśmy się zdecydować, na czym będziemy się skupiać i wybraliśmy właśnie markę Seboradin, ponieważ to ona była najmocniejsza w swoim segmencie w Polsce. Był to kosmetyk, a w zasadzie parafarmaceutyk, do pielęgnacji włosów znany od pokoleń. Polskie Vichy. Nie było drugiej takiej marki jak nasza.

BWL: A co dziś wyróżnia markę Seboradin na tle bardzo silnej konkurencji?

EP: Nasze produkty oparte są na recepturach wieloskładnikowych, co oznacza, że działają na wiele przyczyn danego problemu. Ponadto deklarujemy skuteczność każdego produktu na opakowaniu, co wiąże się z przeprowadzeniem badań skuteczności. Podtrzymując tradycję kosmetyków skutecznych, opartych na naturalnych składnikach, wiedzieliśmy, że nie możemy zrezygnować z jakości, gdyż to właśnie ona, a nie sprawny marketing, pozwoliła nam przetrwać tyle lat na rynku. 

BWL: Dzisiejsza branża kosmetyczna w dużej mierze opiera się jednak na sprawnym marketingu. Sądzicie, że wysoka jakość sama się obroni?

EP: Już mamy tego potwierdzenie. Rzeczywiście nad inwestycje w marketing przekładamy te w skuteczność naszych preparatów, czyli zakup kosztownych składników czynnych przebadanych klinicznie, a wcześniej badania i rozwój produktu. Paradoksalnie właśnie w obecnym zalewie dostępnych dziś produktów to właśnie jakość jest naszym orężem. 

FP: Skuteczność potwierdzona badaniami w niezależnych centrach badawczych – a w przypadku eksportu także centrów międzynarodowych – jest też kluczowa dla naszych partnerów. Kiedy możemy ją udokumentować stosownymi badaniami i certyfikatami – jesteśmy wiarygodni również dla nich.

BWL: Gdzie i w jaki sposób powstają receptury Waszych preparatów? 

EP: Receptury powstają w naszym laboratorium siłami naszego zespołu badawczo-rozwojowego. Do ich opracowania wybieramy składniki, które są już poparte badaniami klinicznymi, a produkt finalny poddajemy jeszcze testom skuteczności. Jeśli skuteczność uzyskanej formuły nie przekracza osiemdziesięciu procent, szukamy dalej. Pilnujemy tego, żeby pod marką Seboradin wchodziły na rynek tylko preparaty, które skutecznie zwalczają dany problem związany ze zdrowiem skóry i włosów.

FP: My osobiście również często inspirujemy nasz zespół badawczy. Cennym źródłem informacji o potrzebach klientów są nasi biznesowi partnerzy, których chętnie słuchamy, bo jesteśmy otwarci na wciąż nowe potrzeby rynku. Nie zmienia to faktu, że w porfolio marki znajduje się historyczna już kuracja do włosów przetłuszczających się i skłonnych do wypadania, której formuła oparta jest na wyciągach z czarnej rzepy. To już niemal kultowa seria.

BWL: Jakie są dalsze plany rozwoju marki? Podejmiecie Państwo ekspansję na kolejne rynki? Poszerzycie portfolio produktów?

EP: Owszem, rozpoczęliśmy już prace badawcze nad wysokoinnowacyjnymi recepturami kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Mamy też bardzo sprecyzowane plany ekspansji.

FP: Na dzień dzisiejszy jesteśmy w siedemnastu krajach: w Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie. Realizujemy projekt Seboradin Global, w którym chcemy pojawić się na kolejnych rynkach światowych...

Historia zatoczyła koło. Dziadek w latach osiemdziesiątych miał kontakty biznesowe w USA i chciał tam sprzedawać swoje produkty, ale wówczas nie doszło to do skutku. Dziś my w zupełnie nowych warunkach podejmujemy to wyzwanie i w tym roku założyliśmy w Stanach spółkę, która będzie odpowiadała za dystrubucję marki Seboradin na tamtejsze rynki.

BWL: Trudno jest mierzyć się z legendą dziadka, założyciela największej firmy kosmetycznej w kraju?

FP: Trudno było w okresie przejściowym, kiedy przejąłem stery w firmie. Teraz została już tylko duma, że mamy za sobą ponad czterdzieści lat tradycji. Mój dziadek był zawsze dla mnie wielką postacią. Pamiętam, że już jako siedmiolatek spędzałem u niego wakacje i chodziłem z nim po zakładach produkcyjnych, obserwowałaem, jak dogląda produkcji, jak rozmawia z ludźmi… Jako nastolatek wiedziałem, że będę chciał wejść do świata biznesu. Kibicowała tym planom moja mama, która powtarzała, że mam dobre biznesowe geny. 

BWL: Prowadzenie firmy rodzinnej daje przewagi, ale wymaga też pewnej dyscypliny. Jak między siebie obowiązki, a czas między pracę i prywatność?

EP: Oboje mamy dosyć silne charaktery, ale nigdy nie próbujemy postawić za wszelką cenę na swoim. W najtrudniejszych momentach – w pracy i życiu prywatnym – mamy w sobie oparcie. Kiedy zaczynałam pracę w IF byłam dobrą znajoma Filipa, ale wszystkie te ekstremalnie trudne zawodowe sytuacje bardzo nas do siebie zbliżyły – na tyle, że kilka lat temu pobraliśmy się i zostaliśmy rodzicami.

FP: Z pewnością fakt, że ze wszystkim mierzyliśmy się razem, sprawił, że wyszliśmy na prostą i dziś planujemy dalszy dynamiczny rozwój. 

BWL: Myślą czasem Państwo o sukcesji?

EP: Chcielibyśmy, żeby nasze dzieci kontynuowały rozdzinną tradycję, dlatego pokazujemy im, że biznes może być świetną przygodą. Nam pozwolił zrealizować swoje zawodowe ambicje oraz sprawić, że mamy wspólny świat.

Map Map

Aktualności

28.03.2022

I miejsce i złote godło wraz z tytułem Konsumencki Lider Jakości 2022 dla marki Seboradin!

Głosami konsumentów marka SEBORADIN kolejny rok z rzędu uzyskała I miejsce w kategorii "Apteczne produkty przeciw wypadaniu włosów" oraz złote godło wraz z tytułem KONSUMENCKI LIDER JAKOŚCI 2022.

dowiedz się więcej >>

21.04.2022

Opinia Eksperta

Poznaj opinię trychologa na temat naszych kuracji.

dowiedz się więcej >>

21.04.2022

Bezpłatne porady trychologiczne on-line

Wszyscy nasi klienci mogą również skorzystać z darmowych porad trychologicznych on-line z ekspertem Seboradin. Na pytania będzie odpowiadać mgr kosmetologii.

dowiedz się więcej >>

13.07.2022

Serum FITO CELL nagrodzone w Influencer’s Top 2022 !

Influencer's TOP to plebiscyt, w którym 30 osobowe jury (znani blogerzy, influencerzy oraz gwiazdy popularnych programów telewizyjnych), testuje nominowane produkty, opowiada o nich na swoich profilach w Social Media, a następnie wypełnia anonimową ankietę, w której ocenia produkt, wybierając swojego laureata.

dowiedz się więcej >>

Założyciel marki

firma inter fragrances

Została założona 20 grudnia 1978 roku przez Ignacego Zenona Soszyńskiego. Obecnie firmą zarządza wnuk założyciela Filip i Edyta Pawluśkiewicz. Firma z sukcesem działa na rynku od 1978 r. z wiodącą marką SEBORADIN.

baner

co nas wyróżnia:

Specjalistyczne kosmetyki pielęgnacyjno-lecznicze do włosów i skóry głowy tworzone od 1978 r.

Wysoka zawartość substancji aktywnych

Innowacyjne, wieloskładnikowe receptury

Preparaty oparte na unikatowych składnikach aktywnych pochodzenia naturalnego

Jakość i bezpieczeństwo stosowania

Kilkuetapowe, kompleksowe, skuteczne kuracje

Efekty działania kuracji potwierdzone badaniami w niezależnych ośrodkach badawczych

Właściciele Właściciele

Edyta Pawluśkiewicz i Filip Pawluśkiewicz

Małżeństwo kontynuujące z sukcesem tradycje firmy Inter Fragrances założonej przez dziadka Filipa Pawluśkiewicza, Ignacego Zenona Soszyńskiego.

Ona - absolwentka marketingu i zarządzania na Uniwersytecie Jagiellońskim przez całe życie zawodowe związana z IF, gdzie odpowiada za działania operacyjne firmy. "Silnik" pozytywnego myślenia i rozwoju. Miłośniczka sportu, słońca i motocykli off road.

On - prezes IF. Od najmłodszych lat wiedział, że chce iść śladami swojego dziadka. Pracę w IF rozpoczął w wieku 19 lat, bezpośrednio po ukończeniu amerykańskiego high school. W biznesie wizjoner, po godzinach wielbiciel gór, sportów rowerowych i motocyklowych.

Szczęśliwi rodzice

BWL: Preparatów do pielęgnacji włosów marki Seboradin używały jeszcze nasze mamy i babcie. Jak to się stało, że dzisiaj to Państwo rozwijacie tę szacowną markę legendarnej firmy Inter-Fragrances?

HISTORIA FIRMY

FP: Firmę Inter-Fragrances, producenta między innymi kosmetyków do włosów Seboradin, założył w 1978 roku mój dziadek Ignacy Zenon Soszyński, który wcześniej przez czternaście lat produkował podobny asortyment w Afryce, w Casablance. Po powrocie do kraju założył firmę polonijną, którą bardzo dynamicznie rozwijał: produkował kosmetyki, a potem również produkty spożywcze. Firma posiadał dwanaście zakładów produkcyjnych, zatrudniała 1 500 osób, a w 1984 roku mój dziadek wyeksportował produkty na kwotę pięciu milionów dolarów.

EP. Dodajmy, że Ignacy Zenon Soszyński jako pierwszy w kraju założył w największych polskich miastach sieć sklepów firmowych, do których sprowadzał jako wyłączny importer marki selektywne takie jak Dior, Cartier czy Lalique. W jego zakładach kosmetycznych szminki pod swoją marką produkowała Helena Rubinstein. Ignacy Zenon Soszyński był absolutnie wyjątkową postacią, która zbudowała potęgę Inter-Fragrances. 

BWL: Stery w tej legendarnej firmie objął Pan w 2000 roku. Już wówczas od wielu lat dobrze prosperowała kolejna z firm założonych przez nestora rodu – Oceanic. A jaki to był czas dla Inter-Frangraces?

FP: To był najtrudniejszy okres. Po śmierci dziadka w 1987 roku cały jego biznes został podzielony na jego dzieci: moją mamę Sylwię Pawluśkiewicz, Ciocię Monikę Soszyńską oraz wujka Wojciecha Soszyńskiego. Ten ostatni przejął stery w wydzielonej z Inter-Fragrances firmie Oceanic, a Inter-Fragrances był własnością wspólną trzech wymienionych osób. Niestety, w latach dziewięćdziesiątych, podczas gdy Oceanic rósł w siłę, zaniedbany Inter-Frangranes stracił swój dotychczasowy impet. W 2000 roku Inter-Fragrances nie był, jak niegdyś, pierwszą firmą kosmetyczną w Polsce, ale musiał się mierzyć z dużo silniejszą konkurencją, taką jak Eris, Ziaja czy właśnie Oceanic. 

Zaczynając, wielu rzeczy uczyliśmy się sami. Całe doświadczenie zdobywaliśmy w bardzo trudnych sytuacjach: reorganizacji firmy, likwidacji zakładów, walki o przetrwanie. Tak wyglądała nasza biznesowa edukacja: na żywym organizmie i bez taryfy ulgowej. 

BWL: Jak wygądało portfolio produktów Inter-Fragrances w momencie przejęcia zarządu w firmie i co się zmieniło po 2000 roku?

EP: W najtrudniejszym momencie perturbacji w firmie, zaraz po roku 2000 musieliśmy się zdecydować, na czym będziemy się skupiać i wybraliśmy właśnie markę Seboradin, ponieważ to ona była najmocniejsza w swoim segmencie w Polsce. Był to kosmetyk, a w zasadzie parafarmaceutyk, do pielęgnacji włosów znany od pokoleń. Polskie Vichy. Nie było drugiej takiej marki jak nasza.

BWL: A co dziś wyróżnia markę Seboradin na tle bardzo silnej konkurencji?

EP: Nasze produkty oparte są na recepturach wieloskładnikowych, co oznacza, że działają na wiele przyczyn danego problemu. Ponadto deklarujemy skuteczność każdego produktu na opakowaniu, co wiąże się z przeprowadzeniem badań skuteczności. Podtrzymując tradycję kosmetyków skutecznych, opartych na naturalnych składnikach, wiedzieliśmy, że nie możemy zrezygnować z jakości, gdyż to właśnie ona, a nie sprawny marketing, pozwoliła nam przetrwać tyle lat na rynku. 

BWL: Dzisiejsza branża kosmetyczna w dużej mierze opiera się jednak na sprawnym marketingu. Sądzicie, że wysoka jakość sama się obroni?

EP: Już mamy tego potwierdzenie. Rzeczywiście nad inwestycje w marketing przekładamy te w skuteczność naszych preparatów, czyli zakup kosztownych składników czynnych przebadanych klinicznie, a wcześniej badania i rozwój produktu. Paradoksalnie właśnie w obecnym zalewie dostępnych dziś produktów to właśnie jakość jest naszym orężem. 

FP: Skuteczność potwierdzona badaniami w niezależnych centrach badawczych – a w przypadku eksportu także centrów międzynarodowych – jest też kluczowa dla naszych partnerów. Kiedy możemy ją udokumentować stosownymi badaniami i certyfikatami – jesteśmy wiarygodni również dla nich.

BWL: Gdzie i w jaki sposób powstają receptury Waszych preparatów? 

EP: Receptury powstają w naszym laboratorium siłami naszego zespołu badawczo-rozwojowego. Do ich opracowania wybieramy składniki, które są już poparte badaniami klinicznymi, a produkt finalny poddajemy jeszcze testom skuteczności. Jeśli skuteczność uzyskanej formuły nie przekracza osiemdziesięciu procent, szukamy dalej. Pilnujemy tego, żeby pod marką Seboradin wchodziły na rynek tylko preparaty, które skutecznie zwalczają dany problem związany ze zdrowiem skóry i włosów.

FP: My osobiście również często inspirujemy nasz zespół badawczy. Cennym źródłem informacji o potrzebach klientów są nasi biznesowi partnerzy, których chętnie słuchamy, bo jesteśmy otwarci na wciąż nowe potrzeby rynku. Nie zmienia to faktu, że w porfolio marki znajduje się historyczna już kuracja do włosów przetłuszczających się i skłonnych do wypadania, której formuła oparta jest na wyciągach z czarnej rzepy. To już niemal kultowa seria.

BWL: Jakie są dalsze plany rozwoju marki? Podejmiecie Państwo ekspansję na kolejne rynki? Poszerzycie portfolio produktów?

EP: Owszem, rozpoczęliśmy już prace badawcze nad wysokoinnowacyjnymi recepturami kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Mamy też bardzo sprecyzowane plany ekspansji.

FP: Na dzień dzisiejszy jesteśmy w siedemnastu krajach: w Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie. Realizujemy projekt Seboradin Global, w którym chcemy pojawić się na kolejnych rynkach światowych...

Historia zatoczyła koło. Dziadek w latach osiemdziesiątych miał kontakty biznesowe w USA i chciał tam sprzedawać swoje produkty, ale wówczas nie doszło to do skutku. Dziś my w zupełnie nowych warunkach podejmujemy to wyzwanie i w tym roku założyliśmy w Stanach spółkę, która będzie odpowiadała za dystrubucję marki Seboradin na tamtejsze rynki.

BWL: Trudno jest mierzyć się z legendą dziadka, założyciela największej firmy kosmetycznej w kraju?

FP: Trudno było w okresie przejściowym, kiedy przejąłem stery w firmie. Teraz została już tylko duma, że mamy za sobą ponad czterdzieści lat tradycji. Mój dziadek był zawsze dla mnie wielką postacią. Pamiętam, że już jako siedmiolatek spędzałem u niego wakacje i chodziłem z nim po zakładach produkcyjnych, obserwowałaem, jak dogląda produkcji, jak rozmawia z ludźmi… Jako nastolatek wiedziałem, że będę chciał wejść do świata biznesu. Kibicowała tym planom moja mama, która powtarzała, że mam dobre biznesowe geny. 

BWL: Prowadzenie firmy rodzinnej daje przewagi, ale wymaga też pewnej dyscypliny. Jak między siebie obowiązki, a czas między pracę i prywatność?

EP: Oboje mamy dosyć silne charaktery, ale nigdy nie próbujemy postawić za wszelką cenę na swoim. W najtrudniejszych momentach – w pracy i życiu prywatnym – mamy w sobie oparcie. Kiedy zaczynałam pracę w IF byłam dobrą znajoma Filipa, ale wszystkie te ekstremalnie trudne zawodowe sytuacje bardzo nas do siebie zbliżyły – na tyle, że kilka lat temu pobraliśmy się i zostaliśmy rodzicami.

FP: Z pewnością fakt, że ze wszystkim mierzyliśmy się razem, sprawił, że wyszliśmy na prostą i dziś planujemy dalszy dynamiczny rozwój. 

BWL: Myślą czasem Państwo o sukcesji?

EP: Chcielibyśmy, żeby nasze dzieci kontynuowały rozdzinną tradycję, dlatego pokazujemy im, że biznes może być świetną przygodą. Nam pozwolił zrealizować swoje zawodowe ambicje oraz sprawić, że mamy wspólny świat.

Map Map

Aktualności

28.03.2022

I miejsce i złote godło wraz z tytułem Konsumencki Lider Jakości 2022 dla marki Seboradin!

Głosami konsumentów marka SEBORADIN kolejny rok z rzędu uzyskała I miejsce w kategorii "Apteczne produkty przeciw wypadaniu włosów" oraz złote godło wraz z tytułem KONSUMENCKI LIDER JAKOŚCI 2022.

dowiedz się więcej >>

21.04.2022

Opinia Eksperta

Poznaj opinię trychologa na temat naszych kuracji.

dowiedz się więcej >>

21.04.2022

Bezpłatne porady trychologiczne on-line

Wszyscy nasi klienci mogą również skorzystać z darmowych porad trychologicznych on-line z ekspertem Seboradin. Na pytania będzie odpowiadać mgr kosmetologii.

dowiedz się więcej >>

13.07.2022

Serum FITO CELL nagrodzone w Influencer’s Top 2022 !

Influencer's TOP to plebiscyt, w którym 30 osobowe jury (znani blogerzy, influencerzy oraz gwiazdy popularnych programów telewizyjnych), testuje nominowane produkty, opowiada o nich na swoich profilach w Social Media, a następnie wypełnia anonimową ankietę, w której ocenia produkt, wybierając swojego laureata.

dowiedz się więcej >>